stylizacje

Wszyscy jesteśmy leniami

“Od jutra zacznę..”, “Zrobię to jutro…”, “Od nowego roku zacznę…”, “Nie mam czasu na..”, “Nie mam siły na…”, “Poczekam na odpowiedni moment…” i najbardziej typowe, ale i najbardziej szczere “Nie chce mi się…” Znamy te hasła? No jasne, że znamy…

Ile razy w swoim życiu je wypowiedziałam, a ile razy Ty? Zapewne w naszych przypadkach byłyby podobne statystyki, gdyby komuś chciało się to policzyć, także może to i lepiej, że nikomu się tego NIE CHCE.

Zastanawiam się czasem ile świetnych szans zawaliłam poprzez te cholerne wymówki i usprawiedliwianie lenistwa… Może byłabym seksowną laską ze świetną, wysportowaną figurą? Może pisałabym już dla jakiejś popularnej gazety? Może widzielibyście moją twarz w śniadaniówkach? Może miałabym już jakąś ekstra pracę? Może studiowałabym kilka kierunków na raz? Może…

A Ty w jakim miejscu się widzisz, gdyby nie lenistwo? Jest ono wpisane w naszą naturę, więc nawet nie ma się co go wypierać. Chociaż fakt, niektórzy po prostu nie mają na lenistwo czasu, bo tyle jest tej roboty. I dobrze, kiedy daje ona prawdziwe spełnienie, gorzej, kiedy jest, jaka jest, bo lenistwo nie pozwoliło nam na nic lepszego…

biały płaszcz

płaszcz – PERSUNMALL | torebka – MARTA JAŃCZUK | sukienka- BONJOUR AND KISS | buty – ALLEGRO

zdjęcia: moja siostra
Pozdrawiam, Ania

38 thoughts on “Wszyscy jesteśmy leniami

  1. Posty z większą czcionką niestety nie są wygodne do czytania, normalną jakoś lepiej się czyta 🙂 Jeśli chodzi o lenistwo, to kiedyś często żałowałam, że nie postarałam się bardziej,nie zmusiłam do większego wysiłku itp a w rezultacie ktoś był lepszy lub coś mnie omijało. Teraz staram się wykorzystywać każdą szansę, życie jest jedno, a straconego czasu nie da się cofnąć 🙂

  2. Jakby mi sie chciało to oprócz studiowania poszłabym jeszcze do pracy jak większośc mich znajomych i mogłabym odłożyć więcej pieniędzy 🙂 To moje główne "niechciejstwo" 🙂 Ale nie, wolę mieć weekendy wolne i lenić się z facetem na kanapie hihi
    A czcionka wg mnie nie musi być aż taka duża

    1. A ja studiuję dziennie biotechnologię, zaocznie dietetykę, prowadzę bloga, trenuję, uczę się angielskiego, działam w stowarzyszeniu akademickim IAESTE, dbam o związek, prowadzę dom (no dobra, kawalerkę 😉 i… Uwielbiam świadomość, że wykorzystuje czas do maksimum, a nuda zaczęła być mi obca. Fakt – czasami przychodzi wielkie zmęczenie i wtedy wyłączam się z życia, zaszywam pod kocem z Kindle i kubkiem herbaty, a nazajutrz ruszam ze zdwojoną siłą 🙂

      Im więcej zajęć tym lepiej jesteśmy zorganizowani!

    2. potwierdzam! dlatego od poniedziałku przepraszam się z siłownią <3
      u mnie studia dzienne, praca w weekendy, blog międzyczasie i chłopak to też niezły "zajmowacz" czasu. Siłkę trzeba będzie gdzieś upchnąć ;D

  3. chyba nie ma osoby na świecie która by tak nie mówiła 😛 śliczna torebeczka i bardzo ładnie wyglądasz. Pozdrawiam i zapraszam do mnie może obserwujemy siebie wzajemnie?

  4. W sumie się zgadzam, ale z drugiej strony, jak na czymś nam bardzo zależy, to nawet największe lenistwo jest do pokonania. Może właśnie istnieje ono po to, by ostudzić nasz słomiany zapał i wyróżnić priorytety?
    Zresztą, ja teraz marzę o błogim lenistwie (może jak dzieci pójdą do przedszkola?) i nie żałuję żadnej chwili, którą przeznaczam na odpoczynek.

  5. Bardzo elegancka stylizacja :). Czcionka akurat dla mnie nie ma znaczenia.
    Post idealny i prawdziwy. lenistwo jest często wszechogarniające i to doskonała wymówka dla wielu "od jutra", "wkrótce". Mobilizujmy się i działajmy, tu i teraz. Pozdrawiam serdecznie.

  6. tak to wszystko racja. Też uważaz, żę człowiek dużo traci przez lenistwo i swoje głupie "Nie chce mi sie", "Ale mam przeciez jeszcze na to czas".. Ja sama ciągle borykam się z tym problemem a potem tylko wyrzuty " A przecież mogłam tyle zrobić, wykorzystać ten czas inaczej"..

    piękny ten płaszcz, a torebka tym bardziej piękna 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.