uroda

Recenzja paletki cieni Nabla soul blooming

Cześć!

Przychodzę do Was dzisiaj z nabytkiem mojej siostry, który pozwoliła mi testować pod swoją nieobecność. Mowa o paletce cieni Nabla Soul Blooming. Piękne połączenie pastelowych nudziaków z matowym wykończeniem, po perłowe, brokatowe i metaliczne. To wszystko w jednej małej paletce – wow! Wyobraźcie sobie jakie makijaże można stworzyć z takim wyborem. Nabla już zarobiła na swoją opinię na temat jakości – ją jedynie mogę potwierdzić. Kolory są intensywne, nie osypują się, dobrze się nakładają.





W paletce znajdziemy:
* 5 matowych cieni w kolorze nude/pastel (Gea, Bolero, Middle Karma, Chamomile, Flowery) + jeden ciemnobrązowy ( Caravaggio).
* 2 cienie o wykończeniu metalicznym (Climbing Rose, Garcon).
* 3 cienie brokatowe (Garden Gate, Philosophy, Anemone).
* 1 jasny wypiekany perłowy cień (Honey Drip).

ze względu na średnią widoczność efektu połysku na poprzednich zdjęciach, zrobiłam dodatkowe, to i tak nie jest to, ale już lepiej widać. Na moim Insta Story jeszcze do jutra możecie zobaczyć filmik jak połyskują.

Moje ulubione kolory? Ja kocham metaliczne i brokatowe, więc u mnie właśnie wygrywają te z ostatniego zdjęcia 🙂

Pozdrawiam,
Ania

Przeczytaj także:  Recenzja wody perfumowanej Jimmy Choo Blossom

18 thoughts on “Recenzja paletki cieni Nabla soul blooming

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *