uroda

Jak makijaż permanentny może zmienić rysy twarzy?

Cześć!

Dzisiaj chciałam Ci pokazać, jak makijaż permanentny może zmienić rysy twarzy. Ale powiem Ci, że to nie tylko o same rysy chodzi, ale też o komfort, bo to niesamowita wygoda i oszczędność czasu. Fakt, że bez pomalowania się też wyglądasz nieźle, a regulacja brwi lub ich codzienne malowanie to już nie jest Twój problem, są bardzo satysfakcjonujące. Wiesz, niektóre dziewczyny lubią codziennie na nowo malować sobie brwi, dla mnie to zawsze było męczące, a dodatkowo w pewny momencie przesadziłam z ich “skubaniem”, czego efektem były cienkie nitki, których nie potrafiłam już zapuścić do stanu sprzed.

Ważne, aby trafić na specjalistkę, która zrobi je dobrze i naturalnie – efekt WOW gwarantowany. Mam to szczęście, że trafiłam na osobę, która zrobiła to idealnie pod moją twarz, a dodatkowo, gdy już odrosły mi brwi, ten makijaż wygląda bardzo naturalnie i każdy musi się przyjrzeć, aby zauważyć, że pod włoskami kryje się makijaż permanentny, który swoją drogą pozwala mi na szybką i precyzyjną regulację brwi.

Co prawda pierwsze dwa tygodnie są dosyć ciężkie, bo na początku Twoje brwi są przerysowane, obolałe, czujesz się dziwne, bo jakieś te rysy takie ostre, a brwi takie grube i ciemne. Później, kiedy Ci się uda do nich przyzwyczaić – rozpoczyna się proces łuszczenia i masz wrażenie, że pod tymi odpadającymi strupkami nic nie ma, że cały kolor z nimi odchodzi. Na szczęście po jakimś czasie po odpadnięciu strupków stabilizuje się kolor, podobnie, jak w przypadku tatuażu, z resztą makijaż permanentny trochę takim tatuażem jest i po czasie kolor wybija i brwi ciemnieją. Później jeszcze jest poprawka i znów to samo, ale już po niej możesz zachwycać się swoimi nowych brwiami przez najbliższy rok. Po roku rekomendowane jest pójście na poprawkę. Jest to płytki i nietrwały rodzaj “tatuażu”, więc warto wiedzieć, że nie jest on na zawsze (z resztą nawet normalny tatuaż trzeba odświeżyć raz na kilka lub kilkanaście lat), trzeba co jakiś czas go poprawiać 🙂

Daj znać co tam u Ciebie, bo dawno mnie tu nie było, jesteś tu jeszcze? Zaglądasz czasem? Planując swój biznes (prowadzę firmę, która zajmuje się obsługiwaniem biznesów online), dołożyłam do niego postanowienie, aby dodawać raz w miesiącu post tutaj, aby coś się działo i abym mogła Ci dostarczyć jakąś wartość lub rozrywkę.

Pozdrawiam Cię,
Ania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *